Od początku swojej publicznej działalności Chrystus mocno podkre­ślał znaczenie wiary w życiu człowieka: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk I, I 5). Ta zaś Ewangelia mówi o Jezusie Chrystusie Synu Bożym (Mk 1,1). Rów­nież głównym tematem nauki Apostołów jest wiara, która ma poprzedzać chrzest dający odpuszczenie grzechów i dziecięctwo Boże (por. Dz 2,29­41 l). Także św. Paweł uczy o wierze dającej usprawiedliwienie (por. Rz 5, I; Gal 3,22) przez Jezusa Chrystusa (Ef2,5-83). Wiara jest więc tym, co sprawia, że człowiek może wejść na drogę zbawienia.

1. Dz 2,29-41: Patriarcha Dawid umarł i został pochowany w grobie, który znajduje się u nas aż po dzień dzisiejszy. Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na jego tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami. Wyniesiony na prawicę Boga, otrzymał od Ojca obietnicę Ducha Świętego i zesłał Go,jak to sami widzicie i słyszycie. (.) Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewno­ścią, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem. Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: Cóż mamy czynić, bracia? - zapytali Piotra i po­zostałych Apostołów. Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz.

2 Rz 5, I 2: Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bo­giem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę do­stęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.

Gal 3,2: Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełnienia Prawa za pomocą uczynków, czy też stąd, że daliście posłuch wierze?

3 Ef 2,4-9: A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni. Razem też wskrzesił i razem posadził na wyży­nach niebieskich - w Chrystusie Jezusie, aby w nadchodzących wiekach przemożne bo­gactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie. Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. 

 

TEMAT 1: Wiara jako odpowiedź człowieka na objawienie Boże

Nawiązanie łączności człowieka z Bogiem może odbywać się w podwójny sposób. Z jednej strony człowiek analizując całą otaczającą go rzeczywistość odkrywa zasady nią rządzące. Jako dalszy wniosek poja­wia się konieczność istnienia prazasady, praprzyczyny czyli Boga. W tym poszukiwaniu człowiek jednak może pobłądzić, dlatego obok tej żmud­nej drogi ku Bogu pojawia się inna droga: zstępująca. Bóg objawia się jako dobroć i mądrość, aby człowiek mógł nie tylko lepiej Go poznać jako Stwórcę natury, lecz również by dowiedzieć się, że jest przeznaczo­ny do udziału w Jego naturze. "Bóg niewidzialny w nadmiarze swej miło­ści zwraca się do ludzkości jako do przyjaciół (por. Wj 33,11; J 15,14­154) i obcuje z nimi (Ba 3,385), aby ich zaprosić do wspólnoty i przyjąć do niej. Ten plan objawienia urzeczywistnia się przez czyny i słowa wewnętrznie ze sobą powiązane, tak że czyny dokonane przez Boga w historii zbawienia ilustrują i umacniają naukę oraz sprawy słowami wyrażone, słowa zaś ob­wieszczają czyny i odsłaniają tajemnicę w nich zawartą" (KG 2).

Wj 33,11: A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przy­jacielem.

J 15,14-15: Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję.

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

5 Bar 3,3738: Zbadał wszystkie drogi mądrości i dał ją słudze swemu, Jakubowi, i Izraelowi, umiłowanemu swojemu. Potem ukazala się ona na ziemi i zaczęła przebywać wśród ludzi.

Inicjatywa więc należy do Boga. On objawia się dlatego, że chce. Jest to więc dar nadprzyrodzony, ale i osobowy, bowiem Bóg przez objawie­nie daje sam siebie wraz z całą swoją rzeczywistością - Kościołem, sa­kramentami itd. Jeśli więc Bóg pragnie z nami obcować i rozmawiać (obec­nie i do końca wieków przez Chrystusa), to z naszej strony winno zjawić się zaufanie i wiara. Musi mieć ona charakter świadomy i wolny, a jedno­cześnie angażować i wyrażać całą osobę ludzką

Pojęcie wiary analizują zasadniczo cztery główne dokumenty:

1. orzeczenia soboru Watykańskiego I (18691870),

2. encykliki: Pascendi,

3. Humani generis,

4. Konstytucja dogmatyczna o objawieniu Bożym Dei verbum Sobo­ru Watykańskiego II (1963-  1965).

 

Streszczając wypowiedzi tych dokumentów możemy powiedzieć, że w dziedzinie wiary zaangażowany jest Bóg i człowiek. Bóg jest głównym przedmiotem wiary i jej motywem jako nieomylny i prawdomówny; mię­dzy Bogiem i człowiekiem pośredniczy objawienie, a przede wszystkim rzeczywistość Kościoła. W akcie wiary angażuje się cały człowiek, przyj­mujący prawdę objawioną. Władzą duchową, która działa w pierwszym momencie jest rozum, lecz znajduje się on pod działaniem sił nadprzy­rodzonych i naturalnych. Przez działanie Boga zostaje pobudzona wola, która przez pragnienie dobra staje się motorem władz duchowych i w ten sposób umysł zostaje skłoniony do zaakceptowania prawdy objawionej.

Wiara jako odpowiedź człowieka na Objawienie Boże posiada dwa uwarunkowania, są to motywy wiary i wiarygodności.

 

Motyw wiary - odpowiada na pytanie dlaczego należy wierzyć.

Pod­stawową odpowiedzią jest wielkość i powaga Boga objawiającego się człowiekowi. Decydującymi przymiotami są tu:

- prawdomówność,

- nieomylność Boga.

Prawdomówność wyklucza kłamstwo, a nieomylność jakikolwiek błąd.

 

W tej sytuacji człowiek przez wiarę oddaje hołd prawdzie najwyższej i pełnej, Bogu osobowemu. W żadnym wypadku motywem wiary nie może być Kościół, jest tu On jedynie pewnego rodzaju warunkiem, bowiem w Nim przede wszystkim dociera do nas objawienie.

Motyw wiarygodności - odpowiada na pytanie czy dana prawda jest rzeczywiście objawiona przez Boga. Podstawowymi motywami wiary­godności są cuda i proroctwa, a przede wszystkim cud zmartwychwsta­nia. Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obo­sieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku. zdolne sądzić pragnienia i myśli serca (Hbr 4, 12). Tu pojawia się kapital­na rola Kościoła, który korzystając z charyzmatu nieomylności orzeka że dana prawda jest rzeczywiście objawiona przez Boga. Posiadamy więc: jak widać, dwa podejścia do motywu wiarygodności. Od strony Boga­ cuda i proroctwa i od strony człowieka (w Kościele) - orzeczenia.

 

TEMAT 2: Wiara jako akt i wiara jako postawa

 

Na początku dokonajmy kilku podstawowych uściśleń. Wiarę możemy pojmować jako zaangażowanie władz duchowych człowieka - będzie to akt wiary - lub jako całościowe, osobowe zaangażowanie człowieka ­nazwiemy je postawą wiary.

1. Akt wiary zawiera się w postawie wiary człowieka.

2. Nie da się utożsamić wiary jako aktu i wiary jako postawy.

3. Analizując teologię św. Pawła zawartą w Jego listach dochodzimy do wniosku, że usprawiedliwienie czyli zbawienie człowiek osiąga przez postawę wiary, a nie przez jej akt (Rz 3,28; 5,1-18; Ga 2, 166).

 

6 Rz 3,28: Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, nie­zależnie od pełnienia nakazów Prawa.

Rz 5,1-18: Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bo­giem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę do­stęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość­ wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś - nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze) byli bezsilni. A [nawet) za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie) przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy uspra­wiedliwieni. Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chry­stusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie. Dlatego też jak przez jednego człowie­ka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli ... Bo i przed Prawem grzech był na świe­cie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść. Ale nie tak samo ma się rzecz z prze­stępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszyst­kich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. I nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze [skutkiem grzechu, spowodowanym przez] jednego grzeszącego. Gdy bo­wiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów. Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedli­wości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa. A zatem, jak prze­stępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawie­dliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie.

 Ga 2,16: A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, my właśnie uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, by osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, a nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, jako że przez wypeł­nianie Prawa za pomocą uczynków nikt nie osiągnie usprawiedliwienia.

 

4. Akt wiary angażuje człowieka pod względem intelektualnowoli­tywnym, natomiast wiara jako postawa angażuje całego człowieka i po­siada charakter wybitnie personalistyczny: Bóg (Osoba) objawia się, a czło­wiek (osoba) odpowiada wiarą na to objawienie.

5. Wiara jako akt posiada charakter bardziej teoretyczny, poznawczy. Wiara zaś jako postawa życiowa człowieka ma charakter praktyczny i eg­zystencjalny, angażując całe życie człowieka.

6. Ponieważ wiara ma mieć zawsze charakter dynamiczny, dlatego też w normalnym procesie jej rozwoju akt wiary powinien zmierzać do wiary jako postawy.

7. Z doświadczenia wiemy, że człowiek może spełnić akt wiary nie posiadając postawy wiary.

 

Powstaje pytanie czy można mieć postawę wiary nie spełniając aktów wiary.

 

Wiara jako akt.

 

Dotknęliśmy już tego tematu omawiając orzeczenia Kościoła na temat wiary. Istotnymi elementami aktu wiary są władze duchowe człowieka i ich działanie podczas aprobowania przez wiarę objawienia Bożego.

Z punktu widzenia filozofii przedmiotem działania rozumu jest praw­da. W naszym przypadku chodzi o prawdę objawioną zawartą w pewne­go rodzaju doktrynie. Przez przyjęcie tej doktryny aktem wiary mamy sięgnąć żywego, osobowego Boga. Pozostanie na poziomie doktryny nie jest w żadnym razie jakąkolwiek wiarą, a jedynie światopoglądem.

 

 

WIARA JAKO AKT

1. ROZUM                                    2. WOLA                               3. ŁASKA

 

Zauważmy jeszcze, że rozum może napotkać trudności w akceptacji jakiejś doktryny (np. tajemnica Trójcy Świętej), nie powoduje to jednak sprzeczności. Wymaga jedynie może bardziej intensywnego zaangażo­wania rozumowego człowieka.

W poznaniu naturalnym wola nie bierze udziału w akcie poznawczym, bowiem istnieje tam oczywistość wyniku (2+2=4). W poznawaniu obja­wienia nie ma oczywistości wyniku, rozum pozostaje w zawieszeniu: nie wyraża przyzwolenia (brak oczywistości) i nie wyraża sprzeciwu (brak sprzeczności). Tu rozpoczyna się działanie woli, która pragnąc dobra wiary staje się siłą napędową władz duchowych i skłania rozum do zaakcepto­wania tajemnicy objawionej, czyli do wyrażenia sądu: "to jest prawda".

Zaznaczmy jeszcze tutaj duży wpływ sfery emocjonalnej na działanie woli.

Jak wspomnieliśmy już wyżej, wiara będąca odpowiedzią na objawie­nie Boże jest także udzielana człowiekowi jako łaska. Działa ona tak na rozum, jak i na wolę. W akcie wiary jest konieczna łaska, aby mógł zaist­nieć zbawczy akt wiary.

Konieczność łaski do zaistnienia w człowieku aktu wiary i posta­wy wiary jest dogmatem.

Łaska o takim charakterze jest dana każdemu człowiekowi, jednak nie każdy chce z niej skorzystać.

 

Wiara jako postawa

 

WIARA JAKO POSTAWA

1. AKT WIARY                       2. UFNA NADZIEJA                      3. POSŁUSZEŃSTWO BOGU

 

Pierwszy element akt wiary jako postawa został już omówiony dlatego przejdziemy teraz do omówienia kolejnych.

Ufna nadzieja polega na przekonaniu wypływającym z aktu wiary, że Bóg może (bo jest wszechmogący) i chce (bo jest miłością) obdarzyć każdego zbawieniem i środkami doczesnymi do niego prowadzącymi.

Pierwszorzędnym więc przedmiotem nadziei jest Bóg jako szczęście wieczne czyli osiągnięcie zbawienia. Drugorzędnym zaś przedmiotem nadziei są wszelkie dobra doczesne przyrodzone i nadprzyrodzone prowadzące do zbawienia. Pewności nadziei wynikającej z wiary może jednak towarzyszyć psychologiczny lęk przed ryzykiem, który w miarę rozwoju wiary ku dojrzałości zostaje w człowieku pokonywany.

Posłuszeństwo Bogu nie jest w żadnym wypadku konsekwencją wia­ry czy dodatkiem do wiary, jest istotnym i integralnym elementem wiary jako postawy czyli wiary o charakterze egzystencjalnym. Pismo św. sta­wia sprawę bardzo radykalnie: człowiek, który nie jest posłuszny Bogu jest człowiekiem niewierzącym.

Zatem nie wystarczy tylko uznanie za prawdę objawienia Bożego (akt wiary) ale potrzebna jest także ufna nadzieja i konieczne posłuszeństwo Bogu. Św. Jakub pisze: Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz ­lecz także i złe duchy wierzą i drżą (Jk 2, 19). Dzieje się tak dlatego, że złe duchy wykonując jakiś akt wiary nie mają nadziei i nie są posłuszne Bogu. W związku z tym postawa: "jestem wierzący, ale niepraktykujący" czyli nie żyjący wiarą jest, jako zasada, nieporozumieniem.

 

Posłuszeństwo Bogu to posłuszeństwo Jego woli wyrażonej w:

- dwóch przykazaniach miłości,

- Dekalogu,

- ośmiu błogosławieństwach,

- trzech radach ewangelicznych,

- nieformalnych przykazaniach Chrystusa rozsianych po Ewangeliach,

- natchnieniach, wezwaniach i powołaniach Bożych, o ile oczywiście są autentyczne.

 

TEMAT 3: Wiara jako łaska. Konieczność wiary do zbawienia.

 

"Bogu objawiającemu się należy okazać »posłuszeństwo wiary« przez które człowiek z wolnej woli powierza siebie Bogu, okazując pełną ule­głość rozumu i woli wobec Boga objawiającego i dobrowolnie uznając objawienie przez Niego dane. By móc okazać taką wiarę, trzeba mieć łaskę Bożą uprzedzającą i wspomagającą oraz pomoce Ducha Świętego, który by poruszał serca i do Boga zwracał, otwierał oczy rozumu i udzie­lał »wszystkich słodyczy w uznaniu i dawaniu wiary prawdzie«. Aby zaś coraz głębsze było zrozumnienie objawienia, tenże Duch Święty darami swymi wiarę ciągle udoskonala" (KO 5).

Dość dokładnie w powyższym fragmencie Ojcowie Soboru wyjaśnili, dlaczego łaska jest potrzebna do wykonania aktu wiary. Dodajmy tylko, że mówiąc o wierze poruszamy się w sferze nadprzyrodzonej, w której bezsilna jest natura i to nie tylko niemożnością moralną, ale i bytową. Stąd potrzebna jest pomoc z tamtego właśnie wymiaru. Rolę tę spełnia łaska wiary

Łaska ta ma następujący charakter:

1. uczynkowy, gdyby bowiem była łaską uświęcającą wówczas nie byłoby możliwości nawrócenia;

2. powszechny, chodzi bowiem o rozdawnictwo. Otrzymuje ją bo­wiem każdy, jak wspomnieliśmy, człowiek, ponieważ każdy został odku­piony i przeznaczony do zbawienia;

3. daje nie tylko możność, ale i łatwość wykonywania aktu wiary i zrealizowania w życiu postawy wiary;

4. fundamentu ontycznego, na którym działa owa łaska, a jest nim cnota wiary wlana we władze duchowe człowieka w sakramencie chrztu. Ponie­waż jest to cnota, więc ma charakter stały, w miarę jednak wykonywania aktów wiary może człowiek nabyć ją jako cnotę o charakterze moralnym;

5. łaski wiary, posiadającej charakter, jak wspomnieliśmy, uczynko­wy, zmierzającej do zaistnienia skutku, czyli aktu wiary. Gdy go nie osią­ga, wówczas przybiera charakter łaski dostatecznej, ale nie skutecznej.

6. łaski wiary, która jest konieczna do zbawienia. Dość wyraźnie wyra­ża to Chrystus w rozmowie z Nikodemem: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, który w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (...). Kto wierzy w Niego, nie podlega potę­pieniu, a kto nie wierzy, już został potępiony (...) (J 3,16-18). Św. Jan Chrzci­ciel natomiast niemal powtarza te słowa: Kto wierzy w Syna, ma życie wiecz­ne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew (J 3,36).

 

Powstaje jednak pytanie, czy wiara jest konieczna do zbawienia dla wszystkich ludzi, czy też tylko dla tych, którzy słyszeli Ewangelię? Czę­ściową odpowiedź daje już autor Listu do Hebrajczyków:

Bez wiary nie można podobać się Bogu. Przystępujący bo­ Wiem do Boga musi wierzyć, że Bóg jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają (Hbr 11,6).

Mowa jest tu o wszystkich przystępujących do Boga, a nie tylko o chrze­ścijanach, stąd możemy wnioskować, że dla każdego człowieka, bez względu na rodzaj wyznawanej wiary (judaizm, mahometanizm, hinduizm), jest ona konieczna do zbawienia. Zaakceptował to już Pius IX w encyklice Quanto conjiciamur moerore (1863), a w pełni wyraził Sobór Watykański II w Kon­stytucji dogmatycznej, rozszerzając granice Ludu Bożego do tych, którzy bez swej winy nie doszli do wyraźnego uznania Boga i usi­łują, nie bez pomocy łaski, prowadzić uczciwe życie" (KK 16).

Oczywiście wiara jest wymagana od człowieka, który jest w stanie wykonać akt wiary, choćby o charakterze utajonym, anonimowym. Nie­zdolni do niej mogą być: dzieci, umysłowo chorzy i w tym wypadku ta konieczność jest nieaktualna.

Współczesna eschatologia w hipotezie tzw. "ostatecznej decyzji" usi­łuje uwzględnić taki moment w samej śmiertelności człowieka, w której to chwili człowiek ma możliwość wykonania aktu wiary.

 

TEMAT 4: Poznanie przez wiarę i jego przymioty

 

W tym wypadku koncentrujemy się tylko na akcie wiary, w którym biorą udział trzy władze: rozum, wola, łaska.

Skoro w akcie tym bierze udział rozum, możemy więc mówić o pozna­niu aktem wiary. Wiara naturalna jest naj częstszym sposobem poznawa­nia świata. Przez nią poznajemy rzeczywistość, która wykracza poza je­dynie doświadczaną zmysłami. Przez wiarę poznajemy też rzeczywistość nadprzyrodzoną, Bożą.

Następuje wówczas proces poznania:

- Bóg przemawia do nas mówiąc o sobie, a więc o rze­czywistości nadprzyrodzonej,

- treścią mowy Boga jest tajemnica, wobec której ro­zum nie jest zdeterminowany oczywistością i dlatego po­zostaje w zawieszeniu,

- wola postrzegając w akceptacji tajemnicy dobro, wy­wiera nacisk na rozum, aby ten zaakceptował tajemni­cę wyrażoną w mowie Boga .

W ten sposób powstaje poznanie przez wiarę nadprzyrodzoną. Posia­da ono następujące przymioty:

1. niejasne (obscuritas fidei - ciemność wiary). Nie jest bowiem widzeniem rzeczywistości Bożej twarzą w twarz. Nie interesują nas tu­taj objawienia prywatne tym bardziej, że nie mają charakteru obiektyw­nego;

2. niedoskonałe - analogiczne - poznanie na miarę rzeczywistości stworzonej;

3. nadprzyrodzone - tzn. z pomocą łaski nadprzyrodzonej wykracza­jącej poza wymiar poznania naturalnego;

4. stanowi wstęp i prowadzi do poznania twarzą w twarz.

 

TEMAT 5: Zagrożenia wiary

 

Ateizm - jest negacją wiary jako aktu. Współcześnie wyraża się w for­mie praktycznej, jako stosunek rozwoju cywilizacji nastawionej materia­listycznie, i w formie teoretycznej, głoszącej absolutną autonomię czło­wieka, który ma być sam w sobie celem i jedynym sprawcą swojej historii. Kościół nie potępia ateizmu (por. KK 16), ale nad nim boleje, stara się poznać jego źródła i wskazać sposoby jego przezwyciężania (por. KDK 19-21).

Niewiara - jest atakowaniem wiary jako postawy. Jest więc zarówno niewykonywaniem aktu wiary, jak i aktu nadziei, a także zawiera w sobie brak posłuszeństwa Bogu. Posiada szerszy zakres niż ateizm. W nas sa­mych każdy grzech jest objawem niewiary.

Obojętność religijna - praktyczna postawa człowieka, dla którego nie istnieje problem ani Boga, ani religii. Najbardziej niebezpieczna po­stawa z dotychczas wymienionych.

Bezbożnictwo - postawa wojującego ateizmu i niewiary o charakte­rze cynicznym, złośliwym, deprymującym wartości religijne i nadprzy­rodzone. Termin ten wprowadził do literatury Tadeusz Kotarbiński, który sam był zagorzałym przeciwnikiem bezbożnictwa.

Obok tych zagrożeń wiary możemy wymienić także:

- odstępstwo od wiary (apostazja) i

- zniekształcenie wiary (herezja).

Wszystkie te zagrożenia wzajemnie się przenikają i nakładają. Często trudno jest wyznaczyć między nimi ostre granice.